Hej! Czas leci zdecydowanie za szybko. Pamiętam, jak kilka dni temu rozmyślałam nad napisaniem posta, a przecież został opublikowany miesiąc temu! Wczoraj pojechałam na zakupy z zamiarem kupienia sobie szortów na wysokim stanie. Jak zwykle, nie wróciłam z tym, co zamierzałam kupić, a z dwiema, ślicznymi (moim zdaniem) koszulkami.
Czuje się dziwnie. Za dużo się dzieje, tracę nad wszystkim kontrolę. Najchętniej zamknęłabym się w pokoju i siedziała tam przez tydzień bez jedzenia, tylko z wodą. Przez tydzień załapałam wzloty i upadki. Dziwne mam te problemy. Trochę śmieszne, ale zależy mi. BARDZO.
Weekend był cudny: piękna pogoda, i znajomi. NA PRAWDĘ bardzo miło spędzony czas. Dawno nie uśmiałam się tak jak w sobotę.
WAKACJE, WAKACJE, WAKACJE! Czy tylko ja już myślę tylko o tym? Jeszcze tylko kilka dni... Mierzyn, i beztroskie dwa miesiące.. YEAH!
Wczoraj kupiłam sobie kolejne zwierzątko.. Tym razem jest to... Myszka! Jest prze-prze-kochana!